Znajdź nas!
Aktualności

Nanami Chan ofiarą hejtu w Internecie?

2017-01-11

Nanami Chan
Przez ostatnich kilka miesięcy powstało o niej kilkadziesiąt filmików na Youtubie. Dlaczego Nanami Chan – nastoletnia youtuberka wzbudziła aż takie emocje?

Nanami Chan to siedemnastoletnia youtuberka, która prowadzi kanał z filmikami dotyczącymi  stylu życia. Zwierza się ze swoich problemów: mówi o anoreksji, samookaleczaniu, a także prezentuje swoją twórczość. Dlaczego jej kanał spotkała fala hejtu i jak potoczyła się cała ta historia?
 

Gdzie kończy się konstruktywna krytyka, a gdzie zaczyna hejt?

Krytyka Nanami Chan opierała się na dwóch podstawowych zarzutach: oskarżeniu o plagiat oraz o kontrowersyjne treści. Youtuberka nagrała kilka filmików łudząco podobnych bądź w znacznej mierze nawiązujących do twórczości innych youtuberów: w tym do filmu influencera - Reżysera życia. Pierwsza fala hejtu, jaka spłynęła na Nanami Chan to nic innego jak reakcja na plagiaty i zbyt daleko posuniętą ,,inspirację” działaniami innych twórców – bez podawania źródła!

W między czasie Nanami Chan pojawiła się w programie ,,Rozmowy w toku” , w odcinku traktującym o hejcie w Internecie. Zaznaczała, że jest pozytywną osobą i nie rozumie, dlaczego pojawiało się tyle negatywnych opinii na jej temat. Co więcej, zwraca uwagę, że niektórzy hejterzy posunęli się o krok za daleko robiąc głupie dowcipy i wysyłając paczki za pobraniem. Pojawiły się także groźby karalne pod jej adresem. Po emisji odcinka w Internecie wznów zawrzało, a influencerzy zarzucali Nanami hipokryzję i mijanie się prawdą. 

Później ogromne kontrowersje wywołał filmik Nanami, o ateistycznych świętach, w którym porównuje religię do choroby psychicznej. Oczywiście po chwili usuwa ten fragment i przeprasza, jednak na Youtube nic nie ginie.

 

 

Jednym z pierwszych youtuberów, który poruszył temat Nanami Chan był Fabian, prowadzący kanał Okiem Fabiana. Zwrócił on uwagę na domniemane kupowanie subskrypcji, a także na mocne inspirowanie się treściami innych youtuberów bez podawania źródeł.

 

 

Na kanale Okiem Fabiana w przeciągu ostatnich miesięcy, pojawiło się wiele filmików poświęconych Nanami Chan. Później polski Youtube zalała fala hejterskich filmików ośmieszających youtuberkę. Im bardziej kontrowersyjny tytuł, tym większe zainteresowanie wzbudzał filmik. Pod filmami pojawiały się komentarze wyśmiewające Nanami Chan – krytykowano jej wygląd, sposób mówienia, styl życia, a także problemy, z jakimi niegdyś się zmagała i o których, z pełną otwartością się wypowiadała. Nanami próbowała się bronić w kolejnych filmikach na swoim kanale, jednak wywołało to tylko drugą turę kpiących filmów.

 

Nagonka na youtuberkę – idealny sposób na większą ilość subskrypcji?

Nie wszystkim jednak ta nagonka na nastoletnią youtuberkę przypadła do gustu. Wielu wręcz oburzyła! Z czasem pojawiły się mocne głosy, które krytykowały wszędobylski hejt i zachęcały do doradzania, a nie obśmiewania, tym bardziej, że Nanami Chan to dopiero nastolatka i początkująca youtuberka.

DeeJauPallaside słynący z krytycznych filmów o innych youtuberach stwierdził: ,,Pewnie spodziewaliście się, że ja będę po niej jechał, mówił, że ona dziwnie wygląda, że ma niebieskie włosy, że ma kolczyki.. Ludzie jest XXI wiek! Każdy może wyglądać tak jak chce!" Zwrócił także uwagę na niepokojącą falę hejtu i zachęcał do odpuszczenia tego tematu, bo gnębienie innych w sieci, może skończyć się tragicznie i warto mieć to na uwadze.

 

 

W obronie Nanami Chan stanęły także youtuberki Noemi oraz Lewanna. Obydwie były zażenowane skalą tej dramy, choć jak przyznały, nie popierają wszystkich działań Nanami.

 

 

 

Gargamel za to swój filmik o Nanami  zaczyna od słów: ,,Jak zapowiadałem: temat największego raka na polskim YouTube...Chłopaków bez charyzmy, którzy wybrali do męczenia jedną nudną youtuberkę"

 

 

Wszyscy Ci youtuberzy zwrócili uwagę na niepokojące zjawisko – hejtowania innych dla zdobycia poklasku, ale i większej ilości subskrypcji. O ile wytknięcie błędu, czy konstruktywna krytyka nie są niczym złym, to naśmiewanie się z wyglądu, czy grożenie w komentarzach to krok za daleko. Jeden filmik z takiej tematyki i jego rosnąca popularność, powoduje lawinowy efekt powstawania kolejnych, co tworzy wzbierającą na sile fale hejtu, którego już nie da się zatrzymać.

 

Nanami Chan wyciąga wnioski

Mimo burzy, jaka przetoczyła się nad jej głową, Nanami nie zrezygnowała z vlogowania, co więcej wydaje się, że wyciągnęła wnioski, z tego, co ją spotkało. W filmiku podsumowującym 2016 rok mówi: ,,Dzięki dramom, których szczątki są widoczne po dziś dzień, zrozumiałam też, że w Internecie, choć jest wszystko ogólnodostępne, wszystko ma swojego właściciela i wszystko należy do kogoś. Jeżeli zapożyczamy coś nie podając źródła, to jesteśmy złodziejami. Gdy doszła mnie świadomość, że sama jestem złodziejką, ponieważ nie podawałam źródeł czasami, to po prostu strasznie, ale to strasznie byłam załamana".

 

 

Pouczająca drama?

Nieprzyjemności, z jakimi spotkała się Nanami Chan powinny uwrażliwić młodych twórców na takie tematy, jak plagiat. Wbrew pozorom to duży problem w światku influencerów, o którym warto rozmawiać i na który należy uczulać – szczególnie początkujących twórców. Co więcej, przy okazji dramy z młodą youtuberką pojawiły się głosy o narastającym hejcie i o tym, jak mu przeciwdziałać. Nie da się ukryć, że to ważne głosy poruszające trudny temat.  Wydaje się, że to koniec dramy z Nanami, youtuberka wyciągnęła wnioski ze swoich błędów, a teraz planuje nagrywać ,,po swojemu”.

Co myślicie o tej sytuacji? Czy hejt na Nanami Chan był zasłużony, czy wręcz przeciwnie?

 

Martyna Chmielewska

Podobał Ci się ten artykuł?
Unikalne i ekskluzywne artykuły na Twój adres E-mail.
Wysyłamy tylko wartościowe informacje. Zapisz się do newslettera!
Administratorem danych osobowych jest WhitePress sp. z o.o. z siedzibą w Bielsku-Białej, ul. Legionów 26/28, Państwa dane osobowe przetwarzane są w celu marketingowym WhitePress sp. z o.o. oraz podmiotów zainteresowanych marketingiem własnych towarów lub usług. Cel marketingowy partnerów handlowych WhitePress sp. z o.o. obejmuje m.in. informacje handlową o konferencjach i szkoleniach związanych z treściami publikowanymi w zakładce Baza Wiedzy.

Podstawą prawną przetwarzania Państwa danych osobowych jest prawnie uzasadniony cel realizowany przez Administratora oraz jego partnerów (art. 6 ust. 1 lit. f RODO).

Użytkownikom przysługują następujące prawa: prawo żądania dostępu do swoich danych, prawo do ich sprostowania, prawo do usunięcia danych, prawo do ograniczenia przetwarzania oraz prawo do przenoszenia danych. Więcej informacji na temat przetwarzania Państwa danych osobowych, w tym przysługujących Państwu uprawnień, znajdziecie Państwo w naszej Polityce prywatności.
Czytaj całość
Komentarze
(brak komentarzy)
Dodaj komentarz
*
*
*
Redakcja Influencer.PL zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu obiektu.
Administratorem danych osobowych jest WhitePress sp. z o.o. z siedzibą w Bielsku-Białej, ul. Legionów 26/28, Państwa dane osobowe przetwarzane są w celu marketingowym WhitePress sp. z o.o. oraz podmiotów zainteresowanych marketingiem własnych towarów lub usług. Cel marketingowy partnerów handlowych WhitePress sp. z o.o. obejmuje m.in. informacje handlową o konferencjach i szkoleniach związanych z treściami publikowanymi w zakładce Baza Wiedzy.

Podstawą prawną przetwarzania Państwa danych osobowych jest prawnie uzasadniony cel realizowany przez Administratora oraz jego partnerów (art. 6 ust. 1 lit. f RODO).

Użytkownikom przysługują następujące prawa: prawo żądania dostępu do swoich danych, prawo do ich sprostowania, prawo do usunięcia danych, prawo do ograniczenia przetwarzania oraz prawo do przenoszenia danych. Więcej informacji na temat przetwarzania Państwa danych osobowych, w tym przysługujących Państwu uprawnień, znajdziecie Państwo w naszej Polityce prywatności.
Czytaj całość
43-300 Bielsko-Biała | ul. Legionów 26/28 | NIP: 937-266-77-97  


tel.: 33 470 30 43 | kom.: 603 540 096